Search
  • Diana H. Chero

Między zaćmieniami

Minął tydzień od zaćmienia Słońca w znaku Byka, a za tydzień (16 maja) będzie miało miejsce zaćmienie Księżyca w Skorpionie. Znajdujemy się dokładnie między zaćmieniami w samym “brzuchu smoka” - między jego głową, którą symbolizuje węzeł północny w Byku, a ogonem, czyli węzłem południowym w Skorpionie.

Zaćmienia wyjątkowo oddają “karmiczność” systemów, w których funkcjonujemy: tutaj nowy początek, tam zakończenie. Pół roku później tam, gdzie był nowy początek, coś musimy oddać, a tam gdzie coś zakończyliśmy, coś nowego zyskamy. Taka huśtawka. Jest równowaga, wszystko się zgadza. Nie ma nadmiarów ani niedoborów. Nie ma też nieskończoności. Ale czy na pewno?


Okresy między zaćmieniami są bardzo charakterystyczne. Możemy mieć wrażenie, że poruszamy się przez mgłę lub kisiel. Trudno podjąć konkretną decyzję lub zrobić konkretne plany. Wszystko wydaje się być “w toku”, ale nic się nie dzieje. Ostatnio podczas sesji opisałam ten okres jako czas, kiedy Dusze przepisują pewne kontrakty lub wyjmują wcześniej zawarte kontrakty, bo zaraz będzie pora je zrealizować. Wcześniej nie była na nie pora, ale teraz nadszedł czas. Wyjmujemy kontrakty z szuflady, obdzwaniamy naszych zleceniobiorców i zabieramy się do pracy - pora poobracać trochę kołem fortuny i namieszać sobie w życiu.

Niektórzy mogą też zauważyć spadek sił witalnych lub większą senność w sezonie zaćmień. Ponieważ energie zaćmień mają za zadanie wprowadzać dogłębne zmiany na poziomie kolektywu, mogą wydawać się one zbyt intensywne i przewrotne dla indywiduum, szczególnie jeśli zaćmienia dotykają pewne znaczące pozycje w naszym horoskopie urodzeniowym. Jak wspominałam w moich wcześniejszych postach, każdy może odczuć zaćmienia na inny sposób w różnych obszarach życia. Węzły księżycowe zmieniają swoje położenie i tym samym zmienia się ich rodzaj interakcji z naszymi osobistymi horoskopami, horoskopami pojedynczych państw i organizacji.

Między zaćmieniami możemy odczuć dyskomfort związany z nienasyceniem i przesyceniem. Głowa Smoka, czyli węzeł północny, cały czas łaknie więcej, chce iść dalej, zdobywać, brać, brać. Ten głód możemy odczuć w sektorze horoskopu, który jest pod władaniem Byka. Tam nowe początki zwiastowało zaćmienie Słońca 30 kwietnia. Ogon Smoka, czyli węzeł południowy, wydala, oddaje, pozbywa się, pozostawia w tyle, traci, porzuca, odrzuca. Pragnienie wielowymiarowego detoksu przejawi się w sektorze horoskopu, którym włada Skorpion - symbol głębokiej i intensywnej transformacji, a do tego znak, w którym Księżyc wydaje się być najsłabszy. Księżyc będzie osłabiony jedynie do tego stopnia, do którego nasze emocjonalne wzloty i upadki będą postrzegane przez nas jako problematyczne, niewygodnie i niekonstruktywne. Możemy poczuć wszechogarniającą potrzebę wyrzucenia lub wręcz wyrzygania tego, co w nas toksyczne. Porzucenia starej skóry, odrodzenia się z popiołów i przy okazji wylania dziecka z kąpielą.

Warto pamiętać, że nowe początki i przyjęcie zasobów Źródła nie wymaga od nas drastycznego odcięcia się od tego, co stare. Nie musimy odradzać się w bólu i płomieniach. Często mamy przekonanie, że transformacja, aby była skuteczna, wymaga dużo łez i ofiar w ludziach, ale jest to nic więcej jak pomysł Duszy na to jak urozmaicić sobie egzystencję i mieć dobrą wymówkę, aby się nie zmieniać i nie wracać do Źródła.


Skorpion sam w sobie ma tendencje do dramatycznych transformacji, bo jak już mamy się zmieniać, to idźmy na całość i nie bawmy się w półśrodki. Cóż, czasami amputacja jest potrzebna, żeby uratować życie, ale jeśli mamy przed sobą jeszcze kilka zaćmień na osi Byk/Skorpion, warto już teraz oddać przywiązanie do tego, jak wygląda przemiana. Wielu z nas zapewne nie dopuszcza do siebie myśli, że możemy przez turbulencje przejść w sposób łagodny. Może nie zawsze bezboleśnie, ale bez zbędnego cierpienia i zgrzytania zębami.


Pytając tarota o to, czym warto się zająć w tym okresie, otrzymałam kartę “Pustelnik” z Wielkich Arkan, jak przystało na wszystkie kluczowe wydarzenia. Pustelnik prosi nas o samotną introspekcję. Wyciszenie i kontemplację. Nie patrzmy zbyt daleko w przyszłość, lecz oddajmy się szlifowaniu umiejętności i wiedzy, którą już posiedliśmy, ponieważ nowe czasy będą wymagać spokojnej pewności siebie oraz biegłego posługiwania się naszymi talentami. Pustelnik mówi: “Zadbaj o to, aby być dobrym Przewodnikiem w świetle, w drodze do światła, w ciemności i w drodze do ciemności.”


Jak przy okazji wszystkich zaćmień zalecam przede wszystkim odpoczynek oraz wstrzymanie się od świadomej manifestacji do następnego nowiu/pełni. Miejmy na uwadze, że każdy przeżyje to po swojemu, więc bądźmy wyrozumiali i nie czujmy się pod presją, aby podczas zaćmienia podejmować ważną decyzję lub wdawać się w poważną rozmowę. Potraktujmy ten okres jako reset i czas na aktualizację systemu.


Życzę nam wszystkim odnalezienia spokoju w oku cyklonu.


Diana Chero




0 views0 comments

Recent Posts

See All